Kiedy malować elewację i jaką farbę wybrać do swojego tynku
Malowanie elewacji to jedna z niewielu usług, w których pogoda ma realny wpływ na trwałość efektu. Do tego dochodzi dobór farby do podłoża, który dla większości inwestorów jest zupełną niewiadomą — a decyduje o tym, czy powłoka wytrzyma dziesięć lat, czy dwa.
Sezon i warunki, w których wolno malować
Praktyczny sezon trwa od kwietnia do października. Temperatura powinna mieścić się mniej więcej między pięcioma a dwudziestoma pięcioma stopniami, przy czym — i to jest najczęściej pomijane — dotyczy to całej doby, także nocy. Powłoka elewacyjna wiąże jeszcze wiele godzin po nałożeniu, a przymrozek w nocy niszczy ten proces nieodwracalnie.
Drugim warunkiem jest brak opadów w ciągu kolejnej doby. Trzecim, o którym mało kto pamięta, jest poranna rosa: fasada musi być sucha przed rozpoczęciem malowania, a rosa schodzi z niej znacznie później, niż wskazywałaby pora dnia — zwłaszcza w dolinach rzecznych i po północnej stronie budynku.
Najlepsze warunki panują w maju, czerwcu i wrześniu. W pełni lata unika się malowania w bezpośrednim słońcu, bo farba schnie zbyt szybko i zostają widoczne smugi — wtedy pracuje się przechodząc za cieniem wokół budynku.
Dobór farby: najpierw sprawdź, co masz na ścianie
To najważniejsza decyzja i nie należy jej podejmować na podstawie ceny ani reklamy. Rodzaj farby musi odpowiadać rodzajowi tynku, który znajduje się na elewacji, bo od tego zależy przyczepność i paroprzepuszczalność całego układu.
- Farba silikonowa — na typowe ocieplenie ze styropianem z tynkiem akrylowym lub silikonowym. Gładka, hydrofobowa powierzchnia utrudnia osadzanie brudu. Najczęstszy i najbezpieczniejszy wybór w nowszej zabudowie.
- Farba silikatowa — na podłoża mineralne: tynki wapienne, cementowo-wapienne i renowacyjne. Wiąże chemicznie z podłożem i ma najwyższą paroprzepuszczalność. Konieczna na nieocieplonych murach bez izolacji poziomej.
- Farba akrylowa — najtańsza, sprawdza się na osłoniętych ścianach nowszej zabudowy. Ma bardziej otwartą strukturę, więc szybciej się brudzi i łatwiej zarasta glonami po stronie północnej.
Dlaczego mycie jest ważniejsze niż farba
Można kupić najdroższą puszkę na rynku i po dwóch sezonach patrzeć, jak schodzi płatami — jeśli położy się ją na nieumytej fasadzie. Na elewacji zawsze osadza się warstwa kurzu, a często także glonów i mchów, których nie zawsze widać gołym okiem. Farba przykleja się wtedy do tej warstwy, a nie do tynku, i odchodzi razem z nią.
Prosty test: przetrzyj tynk białą szmatką. Jeśli zostaje na niej szary ślad, fasada wymaga mycia ciśnieniowego. Przy jakimkolwiek zielonym lub czarnym nalocie konieczny jest dodatkowo preparat biobójczy z pełnym czasem oddziaływania, zwykle od kilkunastu do dwudziestu czterech godzin. To etap, którego nie wolno skracać, bo zarodniki pozostają w porach tynku i nalot wraca w ciągu jednego sezonu.
Naprawy, które muszą wyprzedzić malowanie
Farba niczego nie zaklei. Rysy przy narożnikach okien, odpryski przy cokole i odparzone fragmenty tynku trzeba naprawić przed malowaniem, bo przez rysę woda dostanie się pod tynk i uszkodzenie będzie się powiększać niezależnie od tego, jak dobrze wygląda powierzchnia.
Szczególnej uwagi wymagają narożniki otworów okiennych, gdzie koncentrują się naprężenia w systemie ociepleniowym. Prawidłowa naprawa polega na rozcięciu rysy, wklejeniu pasa siatki zbrojącej po skosie i odtworzeniu tynku. Samo zaszpachlowanie sprawia, że pęknięcie wraca w ciągu roku.
Jeśli po opukaniu okazuje się, że tynk jest odparzony na dużej powierzchni, malowanie w ogóle nie ma sensu — wtedy trzeba najpierw odtworzyć tynk. Mówimy o tym wprost, nawet jeśli oznacza to rezygnację ze zlecenia.
Kiedy rezerwować termin
Zimą, na sezon zaczynający się w kwietniu. Terminy w najlepszych miesiącach zapełniają się zwykle do marca, a przy budynkach wymagających uzgodnień konserwatorskich albo zgody na zajęcie pasa drogowego procedury trwają kolejne tygodnie.
Oględziny wykonujemy przez cały rok i to dobry moment, żeby ocenić realny zakres napraw. Fasadę najlepiej obejrzeć zaraz po zimie, przy bocznym świetle o poranku — wtedy najlepiej widać włosowate rysy i odpryski, czyli dokładnie to, co trzeba naprawić przed malowaniem.